czwartek, 26 marca 2015

Szukając Alaski - John Green




Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. 
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistość

'Udaję się na poszukiwanie Wielkiego Być Może'

Chwyciłam za te książkę szukając czegoś lekkiego i przyjemnego na jedno popołudnie i taką też dostałam. Bohaterem tej opowieści jest szesnastoletni Miles, który postanawia iść do szkoły z internatem, 'Udaję się na poszukiwanie Wielkiego Być Może'. Poznaje tam kilku swoich rówieśników i musi się też przystosować do zasad panujących w nowym miejscu. Wśród osób, które tam poznaje jest Alaska Young, intrygująca dziewczyna, która skradła mu serce i niemal całkowicie wypełniła jego umysł sobą. Cała książka jest klasyczną opowieścią o trudach dorastania, które ja mam już dawno za sobą i nie wywarło to na mnie wrażenia takiego jak zapewne powinno. Niestety to typowa młodzieżówka, a nie jak w przypadku ‘Gwiazd naszych wina’ książka raczej przełamująca podziały na literaturę dla dorosłych i młodzieży. Lektura owszem bardzo przyjemna, język bardzo przystępny, bez rozwlekłych opisów, ale jednak nie zabrała mnie w żaden labirynt a już na pewno nie na poszukiwanie wielkiego być może. Ewentualnie ta książka dla mnie to wielkie być może w sensie, może być.  


wtorek, 17 marca 2015

Lokatorka Wildfell Hall - Anne Brontë

Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, gdzie w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością męża.


Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Nikt nie może uciec przed przeszłością... 

To był mój pierwszy raz z trzecią z sióstr Bronte, przedtem już dawno temu zapoznałam się z Charlotte i Emily, ale nigdy przedtem nie miałam przyjemności przeczytać książki Anne. Byłam ciekawa na ile jej pisarstwo ma się do jej sióstr czy może prezentuje odrębny styl? Na początku okazało się, że powalają mnie długaśne zdania, przez które z trudem przebrnęłam do części z pamiętnikiem tytułowej Lokatorki z Wildfell Hall, aby poznać jej tajemnice i dopiero wtedy książka wciągnęła mnie w swój wir. Historie czytałam z ogromnym zaciekawieniem, bo postawa bohaterki na pewno musiała być w tamtych czasach naprawdę odważna. Z młodej naiwnej dziewczyny, która bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, że w życiu ma jedną drogę, zostać czyjąś małżonką i matką i próbuje znaleźć swojego idealnego księcia z bajki, który będzie dla niej nie tylko małżonkiem, ale i przyjacielem. Początkowo wszystko idzie zgodnie z jej planem, aż życie zaczyna pisać całą historię po swojemu zmieniając przy okazji samą bohaterkę. 
Mimo, iż książka była naprawdę dobrą lekturą nie bardzo przypadła mi do gustu. Zdecydowanie większe wrażenie zrobiły na mnie utwory dwóch pozostałych sióstr, które weszły do kanonu literatury. Tamte historie chwytały za serce i długo nie pozwalały zacząć żadnej innej lektury, pozostały na zawsze gdzieś w duszy człowieka a ta jest przy nich zwyczajną obyczajówką.